Czerwień kropli oczu.
|
Czerwień kropli oczu.
Zarys postaci.
Bezludzki świat.
Czasem mam wrażenie, że potykam się o strupiałych ludzi.. pełnych skostniałych wartości.. o umierajacych duszach.. podpierającymi się wspomnieniami.. uderzenie podwładnego załamaniem psychicznym.. jak mysli o przyszłości..
wiecie co się zmieniło.?
sytuacja.
Kiedyś ludzie cierpieli, myśląc o przeszłosci.
Teraz.. ludzie cierpią, myśląc o przyszłości.
Wcześniej, każdy kolejny dzień był nagrodą..
Teraz.. każdy kolejny dzień jest dla ogólu gorszy..
Dlaczego.? pieniądze.. pieniadze.. pieniadze..
Skoro wszyscy mówią, że nie są ważne to skąd te wszystkie konflikty.. no skąd..
Przecież nie ma mowy o żadnych uczuciach.. nie ma..
miłośc, nienawiśc - puste słowa.
zatracenie własnych priorytetów.
'Mam 18 lat i juz nic nie czuje...
ocalałam."
Apokalipsa Spełniona.
"zbierajcie każdą krople krwi,
która nie bedzie policzona."
"Płaskie mury obrastały
mózgami
kipiały prute salwami arterie
przebite na ciemnosć oczy
usta na ukos..."
Często mam wrażenie, że dzisiejszy swiat ucharakteryzowany jest na wzór dawnego obozu..
Wiadomo, ze nie powinnam niczego porównywac z tym co działo się tam.. w połowie XX wieku.. ale..
popatrz..
pusty szary smiech
bez wyrazu
bez jakichkolwiek uczuc
rządza ilosci
nie jakosci.
Potykają się o własne ego
o własny koszyk zmartwien
sugerując władze nad ludzmi
odnosząc sie z wyrafinowaniem
zatruwając czyste sumienie
znikajac pod naporem nienawiści
niedostępna bezinteresowność
poszukuję każdego dnia..
jednego znikomego uśmiechu..
szczerej radosci ubranej w kolorowe motylki..
błogich snów i kolorów życia..
a widze tylko to...
szarość dnia.. szarosć nocy..
dla mnie tutaj zawsze jest noc..
widzisz.. i nie grzmisz..
zatracili w sobie wszystko
dążą do tego żeby przestac dazyc
obiecywane "jutro" nigdy niespełnione
obiecywane "lepiej" dawno zapomniane
gdzie jestes
szukam Cie
wszędzie
w barwie nieba
w okruchach bladego słońca
znikasz
tajemniczy jak mgła
odległy jak wiara
jak mam wierzyc
wroc
powiedz jak mam zyc
daj mi sile by to naprawic
jedną kredką zabarwie świat
tylko powiedz ze jestes
i ze będziesz
nadzieją zwycięże wszystkich
potkne sie
upadne
a potem wstane by dac przykład innym
słabszym
bez nadziei
pojdziemy wtedy wszyscy
odnalezc Ciebie
naprawimy to co zepsół człowiek
mokne pod deszczem łez
gardzą Nami
bezlitosne zwierzęta
szarpią impulsyjnie zmysłami
wygryzają uczucia
resztki rozumu
strzał prosto w serce
w kamien duszy
stoi nade mną
przetartym spojrzeniem
schematem wymuszonej woli
kolcami róży dostaje po twarzy
przeciez jest piękna
czerwona
nie znaczy nic
jak wszystko
blada twarz pokryła sie zasłoną
substancja oczyszczająca oczy
załzawione matki
a ja klęcze i blagam
o litosc... o smierc
pod naporem tego najwyzszego
miedzy szumowinami
krzywymi wyuzdanymi usmieszkami
zorganizowani przyjaciele
tu nie ma uczuc
Boże..
"to ludzie ludziom zgotowali ten los"
Auschwitz-Birkenau
Patrzyłam na tego okaleczonego i pobitego.. nie było mi żal.. nie czułam smutku.. zawisc.. patrzyłam, ale nie widziałam.. kochałam ale nienawidziłam.. nie czułam nic.. zatraciłam siebie.. zgubiłam między jedną przepychanką, a trzecią dowózką.. lagrowy swiat pelen niedorzecznosci.. a wszytsko juz było jasne.. stan swiadomosci.. kilka kłamliwych słów, a ja juz nie wierze.. słysze, ale nie słucham.. jeszcze oddycham, ale już nie chce..
"cyjanek sypie na pęknięte usta biały słodki śnieg..."
"z sześcioramienną gwiazdą w oczach... zwisł..."
Mam osiemnascie lat.... i juz nic nie czuje...
ocalałam...
- romantycznie romantycznie 1
- radośnie radośnie 0
- zaskakująco zaskakująco 0
- smutno smutno 0
- strasznie strasznie 0
- wściekle wściekle 0
- obojętnie obojętnie 0
Wiara w cuda.
Czerwień kropli oczu.
Podatek od wzruszeń.
Ulotność chwil.
Komentarze
offline
offline