z cylku - myszoskoczki
A to maleńki Tytusek :) jeszcze na oczy nie widział, a ganiał po całym stole, reszta rodzeństwa zresztą też :) a teraz jest dużym myszoskoczkiem, największym z całej gromady i najbardziej odważnym (zaraz po Rudej, ale Ruda to wariatka i to sie nie liczy ;P) - choć ostatnio po ostrej wymianie zdań z ojcem coś przycichł i mniej żywy się zrobił.... chyba stracił pozycję samca alfa w ich...
zobacz wpis
data: 2010-09-10 21:37
z cylku - myszoskoczki
A to malutki myszoskoczek :) Bardzo możliwe, że to nasza Ruda nawet. Jak osobom obeznanym z tymi zwierzątkami wiadomo, taka gałązka niestraszna ich zębiskom - nie tylko gałązka zresztą. Wcinają wszystko co się wciąć da :) czasem nawet moje paluchy, ale chyba tylko w ramach sprawdzenia czy to przypadkiem nie jest coś dobrego do jedzenia :)
zobacz wpis
data: 2010-09-10 21:27
Z cyklu - makro
A jednak... misja "POWRÓT" rozpoczęta. Wszystkie decyzje przemyślane, zatwierdzone przez głównodowodzący sztab, tylko zastępca jeszcze nic o tym nie wie....ale już widzę jego minę jak się dowie.... Odliczanie rozpoczęte oficjalnie....w tej chwili - na oko jakieś 120-130 dni. Zobaczymy co to z tego wyniknie....
zobacz wpis
data: 2010-09-10 21:02
Z cyklu - fauna i flora
Oto Lisek grzejący się na słońcu i zadumany jakiś.....
Czuję już jesnień w powietrzu, oczyma wyobraźni widzę spadające liście i wrześniowe popołudniowe słońce złocące wszystko dookoła.... Aparat mi się zakurzył, brak pomysłów i czasu żeby gdzieś w plener skoczyć. Ale tym jesiennym liściom nie przepuszczę ;) niech no się tylko pojawią :)
zobacz wpis
data: 2010-08-27 22:46
Z cyklu: makro
Siedzę i kopię w necie - czyli coś co tygryski lubią robić najbardziej....:)
Miuzik, siedzę i słucham i poznaję nowe brzmienia. Po chwilowej zmianie nastroju na muzykę klasyczną, bałkańską, filmową inne jakieś dziwności wróciłam do mojego kochanego cięższego brzmienia i słucham i słucham i odkrywam na nowo...
zobacz wpis
data: 2010-08-15 00:18
Z cyklu - wakacje 2010
Czarny Staw, ponoć jak się tam jest trzeba rękę w wodzie koniecznie zamoczyć (wkręcali mnie jak zawsze, nie?). Ja oprócz ręki zamoczyłam też kawałek plecaka, ciekawe czy to liczy sie podwójnie...? :P
zobacz wpis
data: 2010-08-11 21:38
Z cyklu - wakacje 2010
Tatry są jedyne w swoim rodzaju, szkoda że tak skomercjalizowane, że są łącznie z Zakopanym miejscem do dojenia turystów, że się idzie na szlak, żeby móc się pochwalić gdzie się było, a nie aby docenic piękno przyrody.... Ci, którzy idą w góry bo to lubią, bo chcą coś zobaczyć, wejść na szczyt podziwiać panoramę, ich widać jak na dłoni w tym motłochu, i dobrze,...
zobacz wpis
data: 2010-08-11 21:29